about me
Oh won't you come with me where the ocean meets the sky,
and as the clouds roll by we'll sing the song of the sea
and as the clouds roll by we'll sing the song of the sea

Niemal całe życie Barb kręci się wokół rodzinnej farmy, na której dorastała i odkąd tylko pamięta, pomaga przy zwierzętach. Oczywiście gdy była dzieckiem, były to drobne zadania, przy których tak naprawdę bardziej przeszkadzała, ale z wiekiem była w tym coraz lepsza i coraz bardziej zaangażowana. Rodzina Baranski chyba faktycznie musi mieć to we krwi - piękne, puchate merynosy mają się dobrze pod ich opieką, a Barbie nawet mimo wejścia w najbardziej buntowniczy wiek nie odczuła znużenia swoim wiejskim życiem. Zresztą, nie w głowie były jej jakieś studia i wyjazdy w świat. Nigdy nie była prymusem, skończyła szkołę, bo musiała, ale uważa, że najwięcej nauczyła się w praktyce, przy zwierzętach. Jej rodzice pilnowali jednak, by poziom jej wiedzy dotyczącej prowadzenia farmy, oporządzania owiec i wszystkich innych potrzebnych rzeczy był jak najwyższy. Tak samo czynili z resztą swoich dzieci. Nie wiedzieli, kto w przyszłości zechce zająć się rodzinnym biznesem, ale ostatnie, czego chcieli, to by popadła ona w ruinę przez nieodpowiednie zarządzanie.
Barb od zawsze była duszą towarzystwa, co zdecydowanie nie pasuje do samotnego trybu życia na farmie. Ma jednak sporo rodzeństwa, a i nigdy nie stroniła od zaczepiania innych pracowników, którzy reagowali na jej obecność uśmiechem. Swój ekstrawertyzm zdecydowanie rozwinęła w szkole, ale nawet teraz potrafi zawrzeć znajomości w najmniej spodziewanych momentach. Plecie, co jej ślina na język przyniesie (a nie zawsze są to mądre rzeczy), a do tego tryska pozytywną energią. Czasem ma tysiąc pomysłów na minutę, ale większość z nich jest tak szalona, że na całe szczęście nigdy nie zostają zrealizowane. Uwielbia zwierzęta, ale i w ludziach stara się widzieć tylko dobro. Pomoże staruszce przejść przez pasy, zaopiekuje się bezdomnym psem, posłuży przyjacielowi ramieniem do wypłakania. Jednocześnie pozostaje przy tym nieco naiwna, ale na szczęście, nie bezbronna. Potrafi być asertywna i postawić granice, kiedy tego potrzebuje, ale ma też za sobą niejeden kurs z samoobrony i potrafi szybko biegać, jak sarenka. Jest też zwyczajnie dzieckiem w czepku urodzonym, więc nawet z największych tarapatów potrafi wyjść obronną ręką. Nie zawsze swoją - często pomocą służy jej tato, ale ona nie widzi nic złego w tym, że jest córeczką tatusia.
- nie lubi i niezbyt potrafi gotować, więc zazwyczaj zostawia to mamie, wielbiąc z nabożnością wszelkie jej potrawy, albo po prostu jada na mieście
- umie szydełkować i potrafi robić cuda, ale rzadko kiedy się za to zabiera, bo brak jej czasu; najczęściej robi to na zamówienie albo gdy chce komuś zrobić prezent
- unika lekarzy jak ognia, a najgorszym z nich wszystkich jest dentysta - dziwnym jednak trafem bardzo rzadko choruje i raczej nie ma powodów, by takowych odwiedzać
- uwielbia eksperymentować z makijażem, ale równie dobrze czuje się bez niego i w stroju roboczym
- nie czyta książek i nie ogląda seriali, ale na poczekaniu potrafi wymienić co najmniej pięć faktów na temat merynosów
- ma polskie korzenie i miała okazję poznać swoich polskich krewnych, ale nie utrzymuje z nimi kontaktu i nigdy nie była zainteresowana krajem swoich przodków
- nie zachęcił ją nawet Klub Polskich Tańców Ludowych "Lajkonik", do którego z niewiadomego powodu zapisali ją rodzice, gdy była dzieckiem - dziwna fanaberia, która na szczęście szybko poszła w niepamięć
- uwielbia dekorować swój pokój, co rusz robi przemeblowanie i aranżuje wszystkie bibeloty na nowo
- jest niezbyt stała w związkach, deklaracje i zobowiązania nie są dla niej wygodne
Barb od zawsze była duszą towarzystwa, co zdecydowanie nie pasuje do samotnego trybu życia na farmie. Ma jednak sporo rodzeństwa, a i nigdy nie stroniła od zaczepiania innych pracowników, którzy reagowali na jej obecność uśmiechem. Swój ekstrawertyzm zdecydowanie rozwinęła w szkole, ale nawet teraz potrafi zawrzeć znajomości w najmniej spodziewanych momentach. Plecie, co jej ślina na język przyniesie (a nie zawsze są to mądre rzeczy), a do tego tryska pozytywną energią. Czasem ma tysiąc pomysłów na minutę, ale większość z nich jest tak szalona, że na całe szczęście nigdy nie zostają zrealizowane. Uwielbia zwierzęta, ale i w ludziach stara się widzieć tylko dobro. Pomoże staruszce przejść przez pasy, zaopiekuje się bezdomnym psem, posłuży przyjacielowi ramieniem do wypłakania. Jednocześnie pozostaje przy tym nieco naiwna, ale na szczęście, nie bezbronna. Potrafi być asertywna i postawić granice, kiedy tego potrzebuje, ale ma też za sobą niejeden kurs z samoobrony i potrafi szybko biegać, jak sarenka. Jest też zwyczajnie dzieckiem w czepku urodzonym, więc nawet z największych tarapatów potrafi wyjść obronną ręką. Nie zawsze swoją - często pomocą służy jej tato, ale ona nie widzi nic złego w tym, że jest córeczką tatusia.
- nie lubi i niezbyt potrafi gotować, więc zazwyczaj zostawia to mamie, wielbiąc z nabożnością wszelkie jej potrawy, albo po prostu jada na mieście
- umie szydełkować i potrafi robić cuda, ale rzadko kiedy się za to zabiera, bo brak jej czasu; najczęściej robi to na zamówienie albo gdy chce komuś zrobić prezent
- unika lekarzy jak ognia, a najgorszym z nich wszystkich jest dentysta - dziwnym jednak trafem bardzo rzadko choruje i raczej nie ma powodów, by takowych odwiedzać
- uwielbia eksperymentować z makijażem, ale równie dobrze czuje się bez niego i w stroju roboczym
- nie czyta książek i nie ogląda seriali, ale na poczekaniu potrafi wymienić co najmniej pięć faktów na temat merynosów
- ma polskie korzenie i miała okazję poznać swoich polskich krewnych, ale nie utrzymuje z nimi kontaktu i nigdy nie była zainteresowana krajem swoich przodków
- nie zachęcił ją nawet Klub Polskich Tańców Ludowych "Lajkonik", do którego z niewiadomego powodu zapisali ją rodzice, gdy była dzieckiem - dziwna fanaberia, która na szczęście szybko poszła w niepamięć
- uwielbia dekorować swój pokój, co rusz robi przemeblowanie i aranżuje wszystkie bibeloty na nowo
- jest niezbyt stała w związkach, deklaracje i zobowiązania nie są dla niej wygodne
Środek transportu
Szara Toyota Hilux, którą Barbie porusza się odkąd tylko wygrała w chipsach dostała prawo jazdy, niemal wszędzie ze względu na odległość rodzinnej farmy od miasteczka.
Związek ze społecznością Aborygenów
Brak
Najczęściej spotkasz mnie w:
Najwięcej czasu spędza zdecydowanie na rodzinnej farmie, ale często bywa także na targu i załatwia dla rodziców sprawy w mieście. Poza tym, odwiedza wszyscy miejsca typowe dla dziewczyn - centra handlowe i sklepy, kawiarnie, puby i kluby, wszelkie jarmarki, siłownię czy po prostu miejsca, w których jest ładnie.
Kogo powiadomić w razie wypadku postaci?
Rodzina (NPC)
Czy wyrażasz zgodę na ingerencję MG?
Tak, bez śmierci i ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Szara Toyota Hilux, którą Barbie porusza się odkąd tylko wygrała w chipsach dostała prawo jazdy, niemal wszędzie ze względu na odległość rodzinnej farmy od miasteczka.
Związek ze społecznością Aborygenów
Brak
Najczęściej spotkasz mnie w:
Najwięcej czasu spędza zdecydowanie na rodzinnej farmie, ale często bywa także na targu i załatwia dla rodziców sprawy w mieście. Poza tym, odwiedza wszyscy miejsca typowe dla dziewczyn - centra handlowe i sklepy, kawiarnie, puby i kluby, wszelkie jarmarki, siłownię czy po prostu miejsca, w których jest ładnie.
Kogo powiadomić w razie wypadku postaci?
Rodzina (NPC)
Czy wyrażasz zgodę na ingerencję MG?
Tak, bez śmierci i ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Barbie Baranski
Sabrina Carpenter
about me
Oh won't you come with me where the ocean meets the sky
And as the clouds roll by we'll sing the song of the sea
And as the clouds roll by we'll sing the song of the sea

witamy w lorne bay
Cieszymy się, że jesteś z nami! Możesz już teraz rozpocząć swoją przygodę na forum. Przypominamy, że wszelka niezbędna wiedza o życiu w niezwykłej Australii znajduje się w przewodnikach, przy czym wiadomości podstawowe odnajdziesz we wprowadzeniu. Zajrzyj także do działu miasteczko, by poznać Lorne Bay jeszcze lepiej.
Uważaj na węże, meduzy i krokodyle i baw się dobrze!


