Strona 1 z 1

Cassius Knightley

: 05 lut 2023, 13:54
cassius knightley
wiadomość wysłana 10.04.2003
od: h-rS0395z@cfsk.com
do: cas_kas95@googlemail.com

Kochany synu,
nie mogę się doczekać nadciągającego lata. Pomyślałem (muszę to jeszcze omówić z twoją matką), że jeśli pokochałbyś Florydę tak samo, jak ja, mógłbyś się do mnie przeprowadzić. Wiem, że masz w Glasgow przyjaciół i nie chciałbym ci ich odbierać, ale jeśli tylko w choć minimalnym stopniu uważasz to za ciekawy pomysł - przemyśl moją propozycję. Tęsknię za tobą. Mój nowy dom (załączam kilka zdjęć) stoi tuż przy samej plaży, na której mógłbyś spędzać popołudnia. Mógłbym kupić ci deskę surfingową i zapisać do jednej ze szkół, które znajdują się nieopodal. O naukę się nie martw; jeśli nadal wolałbyś uczyć się w domu, zatrudniłbym nauczyciela, który byłby w stanie w choć połowie dorównać intelektem twojej matce.

wiadomość wysłana 21.11.2010
od: cas_beresford@googlemail.com
do: vera.knightley@googlemail.com

Cześć! Przepraszam cię mocno-mocno, ale chyba zostanę z ojcem na święta. Chodzi ostatnio jakiś przybity i tak sobie myślę (zanim mi odmówisz, mamo, błagam - PRZEMYŚL TO), że mogłabyś przyjechać. Zabierz Philla, ojciec naprawdę lubi tego gościa (chociaż faktycznie czasem brzmi, jak stary zgred). Wydaje mi się, że ma problemy w pracy, ale nie chce mi nic powiedzieć. Wiem też, że umowa była taka, że za rok wracam do Anglii, ale chyba (to się nazywa b u n t e m, mamo, każdy nastolatek na to cierpi, możesz sobie wygooglować) wolałbym zostać tutaj. Jeśli myślisz, że to sprawka jakiejś dziewczyny, to się mylisz - po prostu lepiej się tu czuję. No i myślę, że chciałbym tutaj studiować. Medycynę. Co o tym myślisz?

PS Trochę skłamałem. Dziewczyny nie mam, ale spotykam się (chyba?) z Jamesem. Jeśli przyjedziesz na święta, to ci go przedstawię.

list napisany 16.10.2018
od: Vera M. Knightley
do: Harvey S. Beresford


Drogi H.,
rozmawiałyśmy z Ivory i obie uważamy, że powinieneś przystać na stawiane Ci warunki. Nawet jeśli zawarcie ugody godzi Twoją dumę, pomyśl o tym, że obie mamy tutaj prawo głosu. I przez wzgląd na sympatię, którą do Ciebie żywię, tych kilka lat, które przeżyliśmy wspólnie i naszego wspaniałego syna, czuję się w obowiązku napisać: nie odtrącaj Ivory. Jest twoją żoną i kocha Cię do szaleństwa. Co noc do mnie wydzwania, płacząc do słuchawki, bo odmawiasz jej jakiejkolwiek formy kontaktu. Na miłość boską, Harv, to, co Cię spotkało, to nie koniec świata.
Naszym synem też się nie przejmuj. Masz więcej przyjaciół, niż mogłoby Ci się wydawać - nie zamierzają wyrzucić go z agencji. Czasem żałuję, że powędrował Twoim śladem i nie zdecydował się ukończyć medycyny, ale on sam śmiał się ostatnio, że lekarz byłby z niego marny. To jego drugie śledztwo po zakończeniu szkolenia, a on już brał udział w strzelaninie i, wyobraź sobie, wciąż dochodzi do siebie. Poprosił o przydzielenie mu zadań, które angażują go wyłącznie umysłowo (dobrze jednak wiemy, że to nie mógł być tylko jego pomysł), co mnie, jako matkę, naturalnie cieszy. Mój kochany, daj mu trochę czasu. Cas czuje się zdradzony, a charakter Twojej pracy nie ułatwia mu akceptacji tego, co się stało. Zapewniam, że wciąż Cię kocha i jest z Ciebie dumny.

Twoja Vera

wiadomość wysłana 12.04.2020
od: c09jd294@afb.com
do: h-rS0395z@cfsk.com


Tato.
Nie przyjadę piętnastego. Będzie z tobą matka, będzie Ivory - to ci wystarczy. I nie chodzi o to, że mieszkam teraz w Canberze i nie zdążyłbym na czas (tak ci z całą pewnością przedstawi to mama i myślę, że powinniśmy jej na to pozwolić. Kiedy więc powie - odwołali mu lot, a ma tyle pracy, że nie mógł ryzykować uśmiechnij się proszę i powiedz, że rozumiesz - choć ona pewnie i tak będzie wiedziała, że kłamiesz.
Tato, po prostu nie chcę cię widzieć. Nie jestem gotowy. Nie, dopóki nie wyjaśnisz mi dlaczego dopuściłeś się zdrady i dlaczego pozwoliłeś na to, żeby nasze nazwisko splamiło się hańbą. Wiem, że nie możesz udzielić mi tych wszystkich odpowiedzi, więc po prostu daj mi trochę więcej czasu. Nienawidzę tego, że zawsze kłamiesz.
U mnie wszystko w porządku. Mieszkam w stolicy od siedmiu miesięcy; rok temu wysłali mnie tu do jednej sprawy, a że współpraca poszła nam całkiem sprawnie, zaoferowali mi stały pobyt. Chociaż pewnie już to wszystko wiesz od mamy. Jestem zaręczony z Deborah Jennings. Ślub bierzemy w październiku, ale nie chcę, żebyś przyjeżdżał.
Przyjąłem panieńskie nazwisko matki.
Cieszę się, że wychodzisz z więzienia. Naprawdę.

wiadomość wysłana 05.01.2023
od: deborah_jennings@googlemail.com
do: vera.knightley@googlemail.com

Kochana Vero!
Błagam cię o prędki kontakt. Czy Cassius jest u ciebie? Czy się do ciebie odzywał? Wiem tylko, że w pośpiechu wyjechał z Bostonu przed dwoma dniami. Przyznaję - trochę się pokłóciliśmy, lecz mimo to chciałabym, by mój mąż informował mnie o swoich zamiarach. Należą ci się jednak pewnie jakieś wyjaśnienia.
Cas mocno załamał się po śmierci Harvey'a. Bez przerwy obwiniał się o całą tę tragedię, wydzwaniał do starych znajomych i ludzi, których w ogóle przedtem nie znał. Błagałam go, by cię odwiedził, by wyjechał do Glasgow na jakiś czas, ale on kazał mi przysiąc, że nie będę cię w to wszystko mieszać. Teraz jednak uważam, że wyrażenie na to zgody było ogromnym błędem. Cas nigdy nie wyjaśnił mi, dlaczego po naszym ślubie nigdy już nie pojawiłaś się w Australii, ale - powiedz mi proszę, czy mam rację - podejrzewam, że coś musiało was mocno poróżnić. Czy podstawą waszej zwady byłam ja, czy Harvey? Droga Vero, Cassius bardzo swojego ojca kochał. Bardziej niż się ci wydaje. W sekrecie czasem go odwiedzał. Dawał mu pieniądze, które Harvey wydawał na alkohol. Pewnej nocy zbudził nas telefon z Miami - Cas ledwo wyskoczył z łóżka i już kazał mi kupić sobie bilet na najbliższy lot do Stanów. Kiedy dotarła do nas wieść o śmierci Harveya, Cas płakał przez trzy dni, nie mogłam go uspokoić. Wiem, że na pogrzebie sprawiał wrażenie obojętnego (słyszałam, jak go krytykujesz), ale to był tylko przejściowy stan.
To, co zaczęło dziać się później, mocno nas poróżniło. Wiem, że Cas nigdy nie poczuwał się do roli ojca. Kiedy tylko dowiedział się, że jestem matką, zerwaliśmy na sześć tygodni. Polubił jednak Josephine i udało się nam stworzyć coś na kształt rodziny, za co będę mu dozgonnie wdzięczna. Problem polega na tym, Vero - i piszę tę wiadomość jak jedna matka do drugiej - że muszę chronić swoje dziecko za wszelką cenę. Jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie, nie będę czuć oporów przed złożeniem papierów rozwodowych. Jeśli Cassius jest u ciebie, proszę - przekaż mu to wszystko.
Zakładam, że nie wyznałby ci prawdy co do naszych problemów, więc oto ciąg dalszy: Cas wpadł w stan kompletnej obsesji. Choć przecież u d o w o d n i o n o, że śmierć twojego byłego męża była wynikiem nieszczęśliwego wypadku, Cassius nie zamierzał w to uwierzyć. Zaczął na nowo badać jego stare śledztwa i to wszystko, co wiem - nie dlatego, że mi powiedział, lecz dlatego, że go szpiegowałam. Wyjeżdżał często do Stanów. Dwukrotnie był gdzieś w Europie - nie chciał zdradzić mi szczegółów. Powiedział mi pewnego dnia, że nie chodzi już o jego ojca - pogodziłem się z jego śmiercią, Deb, tak to ujął - i że te wszystkie jego wyjazdy to część pracy, o której rozmawiać nie może, ale sądzę, że kłamał.
Cassius "Cas" Knightley
07 / 12 / 1995
Glasgow, szkocja
agent fbi
biuro FBI w Maine / agencja federalna w canberze
opal moonlane
żonaty, biseksualny
Środek transportu
Posiada prawo jazdy, ale ze względu na to, że do Lorne Bay przyjechał tylko na chwilę, korzysta z wypożyczalni samochodów i nie posiada tu nic swojego na własność.

Związek ze społecznością Aborygenów
Brak.

Najczęściej spotkasz mnie w:
centrum miasteczka, w Cairns.

Kogo powiadomić w razie wypadku postaci?
Deborah Jennings - żona, nieobecna na forum.

Czy wyrażasz zgodę na ingerencję MG?
Tak, bez ingerencji w jego karierę zawodową oraz stanowcze nie dla trwałych uszkodzeń ciała.
Cassius Knightley
Paul Mescal

: 10 lut 2023, 17:16
lorne bay
witamy w lorne bay
Cieszymy się, że jesteś z nami! Możesz już teraz rozpocząć swoją przygodę na forum. Przypominamy, że wszelka niezbędna wiedza o życiu w niezwykłej Australii znajduje się w przewodnikach, przy czym wiadomości podstawowe odnajdziesz we wprowadzeniu. Zajrzyj także do działu miasteczko, by poznać Lorne Bay jeszcze lepiej. Uważaj na węże, meduzy i krokodyle i baw się dobrze!