31 yo 177 cm aktorka Eclipse Pictures
Awatar użytkownika
about
Oh won't you come with me where the ocean meets the sky,
and as the clouds roll by we'll sing the song of the sea
You made me do it...
Nigdzie nie potrafiła się odnaleźć tak na sto procent. Wszędzie zawsze odstawała, mimowolnie się wyróżniając. Prawie na każdym kroku musiała coś sobie i ludziom udowadniać. Od dziecka angażowała się w co tylko mogła - kolejne zajęcia, przyjaźnie, akcje, zabawy, ale to uwierające uczucie wiecznego niespełnienia ani myślało jej opuszczać. Tym bardziej nie pomagało to, że cała reszta świata zdawała się od niej oczekiwać czasem zupełnie sprzecznych rzeczy. Jej rodzice - ludzie prości, pogubieni i żyjący głównie niełatwą przeszłością - próbowali i ją zamknąć w tym ich hermetycznym, sennym światku. Nauczyciele widzieli w niej potencjał, więc pchali ją w stronę rozwoju i przyszłości. Rówieśnicy nie rozumieli aborygeńskich obrządków i często je wyśmiewali. Społeczeństwo Tingaree oczekiwało dumnego przyjmowania podobnych ciosów. Luemeah nie łatwo było się w tym wszystkim odnaleźć.

I need to do it...
Chęć wyjechania z Lorne Bay pojawiła się w jej głowie jeszcze na etapie nauki w szkole. Zostawienie za sobą rodziny, społeczności, przyjaciół i dotychczasowego życia przyprawiała ją o gęsią skórkę - na wpół przerażenia i ekscytacji - ale wiedziała, że musi coś zrobić. Tingaree, Lorne Bay, nawet najbliższe duże miasto Cairns mogło jej dać jedynie namiastkę tego, co najwyraźniej miał jej do przekazania świat, więc dla niej decyzja zapadła jeszcze zanim właściwie dobiła osiemnastki i porozmawiała z najbliższymi. Sam pomysł wyjazdu nie spodobał się rodzinie. Fakt, że nie miała tak naprawdę żadnego planu, nie przekonywał całej reszty. Ale ona, pakując najpotrzebniejsze rzeczy w niedużą torbę podróżną tuż po ceremonii ukończenia szkoły, po raz pierwszy poczuła, jak coś w jej życiu w końcu wskakuje na odpowiednie miejsce. Wiedziała, że dobrze robi.

I want to do it...
Zatrzymała się i osiadła na dłużej dopiero w Sydney. Łapała się różnych prac i zajęć, pomieszkiwała ze studentami, gościnnie siadała w ostatnich rzędach na niektórych ich wykładach, angażowała się w jakieś ich projekty. Sam wyjazd nie sprawił, że poszukiwania siebie nagle dopiegły końca, ale z pewnością nabrały rozpędu i większej skali - nawet jeśli wciąż w większości nie dochodziła do jakichś specjalnych odkryć i spektakularnych wyników. Aż w końcu przyszło. Olśnienie. Bez fajerwerków, bez wielkiego bum, bez odkrycia jej przez kogoś z zewnątrz. Pomagała po prostu - i nie po raz pierwszy - jednemu ze znajomych studentów, odgrywając rolę w filmie krótkometrażowym jego autorstwa, gdy nagle to do niej do tarło. Oczywiście! Aktorstwo! Cóż innego!

I can do it...
Mając przed sobą obrany cel, w mgnieniu oka przewróciła swoje życie do góry nogami. Dotąd odkładaną część wynagrodzeń, przeznaczyła na zajęcia ze sztuk scenicznych, upychając je między dodatkowymi zmianami w pracy i zbieraniem doświadczenia na wszelkich możliwych castingach. Upór i ta nieodstępująca jej od dziecka chęć udowodniania czegoś sobie i innym, nie pozwoliły jej się poddawać nawet pomimo kolejnych porażek. W międzyczasie zagrała w jeszcze kilkunastu studenckich i amatorskich projektach, statystowała w wielu filmach, w kilku wygłosiła nawet po jednozdaniowej kwestji, grała drobne rólki w teatralnych przedstawieniach. I kiedy zdawać by już się mogło, że to jej szczyt, że na nic więcej jej nie stać, że to może jednak nie dla niej i że czas szukać dalej... ktoś w końcu dostrzegł w niej materiał na prawdziwą aktorkę.

I will do it...
Machina ruszyła i bardzo szybko nabrała tempa, a Leumeah zupełnie się jej poddała. Angażowała się na dwieście procent, nigdy nie korzystając z dublerów, biorąc odpowiednie lekcje i ćwicząc umiejętności potrzebne mniej lub bardziej do odegrania w pełni danej postaci. Pierwsza rola drugoplanowa od razu pociągnęła za sobą propozycje i możliwości kolejnych. Świat powoli zaczął poznawać ją pod jej skróconym imieniem, co oczywiście szybko spotkało się z kolejnym zawodem w oczach rodziny. Wbrew ich opiniom, nigdy jednak nie zapomniała skąd pochodzi - po prostu tak było łatwiej (również przez wzgląd na fakt, że jedno z przedmieść Sydney nosiło to samo imię, co ona). Do Lorne Bay wróciła już z małym filmowym dorobkiem i występem w jednej z reklam, na której swoją drogą zarobiła więcej, niż z dotychczasowych filmowych angaży. Czas sprawił, że zatęskniła za tym miejscem i to tu postanowiła się przynajmniej póki co osiedlić, tu spędzać czas między kolejnymi projektami i - jak się z czasem okazało - również tu dopuścić do siebie miłość.

I'm doing it...
Jako że obracali się właściwie w tym samym świecie, kojarzyła go i widywała już wcześniej, ale poznali się tak naprawdę dopiero wtedy, gdy był w swoim najgorszym życiowym punkcie. Jedna rozmowa skłaniała do kolejnych. Jedno spotkanie kusiło do następnych. Pomagała mu wyjść z dołka zupełnie bezinteresownie, ale gdy tylko przez jego żałobę zaczęła się przebijać jego prawdziwa natura, nim się obejrzała już przepadła po uszy. Nawet więcej - on również zdawał się ją naprawdę pokochać. Nie afiszowali się ze swoim związkiem, chcąc uniknąć niepotrzebnej presji plotek. I może wszystko byłoby dobrze... gdyby nie ona.

I...
Leumeah właśnie dostała angaż w kolejnym filmie - komedii romantycznej z gimnastyką artystyczną w tle, w której po raz pierwszy miała zagrać główną rolę - kiedy zaczęła się orientować, że coś jest nie tak. Drobne szczegóły, z których on jednak łatwo się wykręcał. A jednak... Im częściej tłumaczył, że tylko się przyjaźnią, tym coraz wyraźniej dostrzegała, że jest zupełnie inaczej. To Leah zerwała, nie czekając na moment, kiedy ją zdradzi lub sam ją rzuci dla innej... I wyjechała. Z nadzieją, że kiedy wróci wszystkie uczucia przeminą, złamane serce będzie całkowicie wyleczone, a widok byłego nie będzie wywoływał w niej jakichkolwiek skrajnych emocji.
Ale się pomyliła.
Minęło ponad osiem miesięcy, on jest z nią niewiele krócej, pierwsze zdjęcia do filmu (produkowanego swoją drogą w jego wytwórni), w którym ma grać Leumeah mają się zacząć już niedługo, a najlepszą dostępną gimnastyczką, od której mogłaby pobrać kilka lekcji, jest ona.
Może jednak z jej życia nakręcą komedio-dramat?
Leumeah (Leah) Corowa
14.05.1990
Lorne Bay
aktorka
Éclipse Pictures
Pearl Lagune
wolna, hetero
Środek transportu
Głównie własny samochód - biała Toyota C-HR.

Związek ze społecznością Aborygenów
Posiada aborygeńskie korzenie, a jej rodzice wciąż zamieszkują jeden z domków w Tingaree. Jej relacje ze społecznością można jednak nazwać skomplikowanymi - szczególnie z tą częścią, która zamknęła się na życie spoza ich terenów. Wielu uważa, że Leumeah wstydzi się swojego pochodzenia przez fakt, że reszcie świata przedstawia się skrótem swojego rdzennego imienia. Sama jednak w duchu tęskni za tym poczuciem wspólnoty (nawet, jeśli nigdy w pełni się w niej nie odnalazła), za kulturą, sztuką, a także za najbliższą rodziną.

Najczęściej spotkasz mnie w:
W domu, w wytwórni, na plaży, w studiu jogi, w kinie, ogrodzie botanicznym, kwiaciarni i przy odrobinie szczęścia na terenie Tingaree.

Kogo powiadomić w razie wypadku postaci?
Rodziców, Jonathan Wainwright, Pete Corowa

Czy wyrażasz zgodę na ingerencję MG?
Tak.
Leumeah Corowa
Dilan Çiçek Deniz
mów mi: ejmi
powitalny kokos
100 yo 100 cm lorne bay lorne bay
Awatar użytkownika
about
Oh won't you come with me where the ocean meets the sky
And as the clouds roll by we'll sing the song of the sea
witamy w lorne bay
Cieszymy się, że jesteś z nami! Możesz już teraz rozpocząć swoją przygodę na forum. Przypominamy, że wszelka niezbędna wiedza o życiu w niezwykłej Australii znajduje się w przewodnikach, przy czym wiadomości podstawowe odnajdziesz we wprowadzeniu. Zajrzyj także do działu miasteczko, by poznać Lorne Bay jeszcze lepiej. Uważaj na węże, meduzy i krokodyle i baw się dobrze!
mów mi: lorne bay
zaradny kameleon
Zablokowany