właścicielka the tea atelier
wystrzałowy jednorożec
Awatar użytkownika
about
Była w niej miękkość jedwabiu i szorstkość wełny. Oraz dużo zbłąkanego błękitu, przypominającego kwiaty polnych ostów.
29 yo
178 cm

Post

  • Ja nie chcę już być rozsądna, odpowiedzialna i dojrzała. Ja chcę być po prostu szczęśliwa.

Jesteś pewna, Coraline?
Mama chyba kilkukrotnie powtórzyła to pytanie, gdy Cora powiedziała jej o swoich planach, wciąż jeszcze wtedy siedząc przy stole w wynajmowanym mieszkaniu w Sydney. Wówczas nie pozwoliła, by spomiędzy jej słów wybrzmiewały wątpliwości – przekonanie, że jeśli powiedziało się A to należy powiedzieć również B, a także wrodzony upór nie pozwoliły jej zmienić decyzji. Ale w momencie, gdy stała już na werandzie domu babci – swojego domu, musiała się poprawić – wcale nie była pewna, czy postąpiła słusznie. Są miejsca, do których nie powinno się wracać. Może Lorne Bay było jednym z nich.

Las w Tingaree zawsze był miejscem najlepszych zabaw, szczególnie, że mama strasznie się o to złościła i krzyczała na babcie, kiedy ta puszczała ją samopas. Albo z Lucasem, bo to z nim najczęściej włóczyła się po okolicy. Był tylko rok starszy i nieustraszony – pokazywał jej miejsca, w które sama nigdy by się nie wybrała i opowiadał zupełnie inne historie niż te płynące wieczorami z ust Anne – jej babci. I nawet gdy Cora dorastała, a jej czas zaczęły wypełniać dodatkowe zajęcia i obowiązki, z całych sił starała się podtrzymywać tę przyjaźń. Wszystko zmieniło się pewnego czerwcowego wieczoru 2008 roku, gdy razem z Lucasem wybrali się na spacer w głąb lasu. Potem nie potrafiła przypomnieć sobie, skąd padł pierwszy strzał. Po prostu w pewnym momencie ciszę przerwał huk, a kiedy Cora odwróciła twarz w stronę Lucasa, napotkała jego szeroko otwarte oczy i bladą twarz. Na białej koszulce plama czerwieni rosła w zastraszającym tempie. Drugi pocisk trafił w nią.
Obudziła się po czterech dniach. Lucas nie miał tyle szczęścia – zmarł, zanim dotarli do nich ratownicy. Gdy wyszła ze szpitala, czekały na nią spakowane walizki. Josephine była pewna, że za tymi strzałami stał ktoś ze społeczności Aborygenów, ku wyraźnemu niezadowoleniu Anne, która się z tym nie zgadzała. Po karczemnej awanturze matka Cory spakowała siebie i córkę, by przenieść się do Sydney. Tam Cora skończyła szkołę i poszła na studia.

Dziennikarstwo było raczej przypadkowym wyborem, trochę na przekór Josephine, która liczyła, że Cora pójdzie na medycynę lub prawo. Ich relacje zawsze były trudne, a podobne charaktery nie ułatwiały dogadania się. Już na pierwszym roku Coraline wyniosła się ze wspólnego lokum, początkowo wynajmując pokoje, aż w końcu, gdy udało jej się trochę odłożyć, mogła sobie pozwolić na wynajem własnego mieszkania. Już wtedy pracowała w redakcji pewnego brukowca, po dwóch latach jednak zdecydowała się zmienić trochę kierunek i przeniosła się do agencji reklamowej, w której objęła stanowisko copywritera.

W maju 2021 roku zadzwoniła Josephine, by przekazać jej wieści o śmierci Anne. Kilka dni później okazało się, że babcia, która już od jakiegoś czasu wiedziała o chorobie, postanowiła przepisać na wnuczkę nie tylko swój dom w Tingaree, ale również chciała, aby Cora przejęła jej biznes – prowadzoną herbaciarnię.

To kiepski pomysł, słonko.
Nienawidziła, gdy matka traktowała ją, jakby była nieporadnym dzieckiem, a nie dorosłą kobietą. Sama od roku mieszkała z partnerem w Melbourne i ani myślała wracać w rodzinne strony. Co innego Cora – dopiero co zakończyła dwuletni związek, nie była szczególnie przywiązana do swojej pracy, zresztą mogła ją wykonywać zdalnie, poza tym... ciągnęło ją do przygody. Jak dawniej.
To świetny pomysł, mamo.

  • To, co robię, nie musi mieć sensu dla nikogo poza mną. Na tym polega piękno szaleństwa.

– Gdy miała szesnaście lat jej przyjaciel został zastrzelony, a ona była poważnie ranna. W miejscu, w którym trafiła ją kula do tej pory ma kilkucentymetrową bliznę. Nigdy nie udało się złapać sprawców.
– Bardzo mało osób zwraca się do niej pełnym imieniem, ona także najczęściej przedstawia się jego skróconą formą. Być może jest to związane z tym, że matka używała go zawsze, kiedy chciała ją zdyscyplinować.
– Wychowała się właściwie bez ojca. Jej rodzice byli małżeństwem przez pięć lat, ale gdy Cora skończyła trzy lata, Adam zdecydował się opuścić rodzinę. Z córką ma raczej sporadyczny kontakt.
– Naprawdę dobrze czuje się w kuchni. Jej mama nie miała nigdy do tego głowy, ale babcia nauczyła ją gotować i piec. A Cora uwielbia wszystko, co ma w sobie czekoladę. Kiedyś myślała nawet o tym, żeby założyć własną cukiernię, ale nigdy nie zrealizowała tego marzenia.
– Lubi wodę, ale nigdy nie nauczyła się dobrze pływać.
– Kocha za to piesze wycieczki. W czasach studenckich często zdarzało jej się robić ze znajomymi wypady za miasto, biwakować czy spędzać czas na łonie natury. Bez problemu poradzi sobie z rozbiciem namiotu.
– Zdecydowanie ma rękę do roślin, znów w przeciwieństwie do Josephine, która zawsze zapominała o podlewaniu lub dbaniu o kwiaty, które miały w mieszkaniu. Nie umierały tylko dlatego, że Cora się nimi zajmowała.
– Lubi zwierzęta, ale dotąd nie miała własnego. Najpierw nie zgadzała się na to matka, a potem, gdy Cora wyniosła się już na swoje, jakoś nie było okazji. W przyszłości chciałaby przygarnąć psa.
Coraline Westwood
20 września 1992
Lorne Bay, Australia
Właścicielka herbaciarni, copywriter
The Tea Atelier
Tingaree
panna, heteroseksualna
Środek transportu
Cora posiada własny samochód, jednak ten ma już swoje lata, więc lubi się psuć - wtedy korzysta ze środków transportu publicznego.

Związek ze społecznością Aborygenów
Posiada aborygeńskie korzenie ze strony rodziny swojej matki, która jednak nigdy nie była szczególnie związana z tą społecznością. Niemniej jednak babcia Cory, która całe swoje życie mieszkała w Tingaree w testamencie zapisała dom właśnie swojej wnuczce.

Najczęściej spotkasz mnie w:
Siłą rzeczy dużo czasu spędza w herbaciarni. Kiedy nie siedzi w pracy albo nie zajmuje się remontem domu to lubi się trochę powłóczyć po miasteczku; prędzej spotka się ją w barach i pubach niż w klubie. Uwielbia też piesze wycieczki po bardziej turystycznych rejonach miasteczka i okolic lub po lesie Tingaree, mimo złych wspomnień.

Kogo powiadomić w razie wypadku postaci?
Josephine Westwood - matka Cory, obecnie mieszkająca w Melbourne.

Czy wyrażasz zgodę na ingerencję MG?
Jak najbardziej.
Coraline Westwood
Marion Pascale
hej, jestem -
moje konta Lyra
lorne bay lorne bay
sprytny wąż
Awatar użytkownika
about
Oh won't you come with me where the ocean meets the sky
And as the clouds roll by we'll sing the song of the sea
100 yo
100 cm

Post

witamy w lorne bay
Cieszymy się, że jesteś z nami! Możesz już teraz rozpocząć swoją przygodę na forum. Przypominamy, że wszelka niezbędna wiedza o życiu w niezwykłej Australii znajduje się w przewodnikach, przy czym wiadomości podstawowe odnajdziesz we wprowadzeniu. Zajrzyj także do działu miasteczko, by poznać Lorne Bay jeszcze lepiej. Uważaj na węże, meduzy i krokodyle i baw się dobrze!
hej, jestem lorne bay
moje konta brak multikont
Zablokowany